Ua
En
Pl
Polska
Польща

Serce domu: kuchnia i piec

Dom w życiu Lasowiaków odgrywał szczególną rolę, był miejscem życia rodzinnego, schronienia przed światem zewnętrznym. Szczególnym miejscem w domu była izba (kuchnia) z piecem chlebowym. Piec służył oczywiście do gotowania i pieczenia chleba, ale także do ogrzewania całego domu. Był zbudowany z surowej cegły, a na jego sklepieniu -  tzw. nalepie spały dzieci lub osoby starsze. Piec składał się także z tzw. gruby, przez którą nakładano drewno oraz przechowywano w niej np. ziemniaki, drewno, a czasem tymczasowo trzymano tam drób, szczególnie kurczęta. Miejsce pomiędzy ścianą a piecem nazywano zapieckiem - przechowywano tam np. kasze, suszone owoce i grzyby.

Piec chlebowy służył jednak przede wszystkim do pieczenie chleba, które pełniło niemal obrzędową funkcję. Chleb był właściwie najważniejszym pożywieniem. Otaczano go dużym szacunkiem. Przed rozkrojeniem bochenka robiono na nim znak krzyża. Każdy kawałek, który upadł na ziemię podnoszono i całowano. Mogła go piec tylko kobieta, a z samym pieczeniem wiązało się wiele zakazów i nakazów. Gospodyni wieczorem przygotowywała rozczyn z mąki, mleka (lub wody czy serwatki). Następnie dodawała zakwas – czyli trochę ciasta pozostawionego z poprzedniego pieczenia lub już później drożdże. Chleb robiono w dzieży, w której właśnie zawsze zostawiano trochę ciasta na zakwas. Po dodaniu do zakwasu  mąki, wyrabiano ciasto. Po wyrośnięciu wkładano je do glinianych mis, słomianych lub wiklinowych koszyków. Tam ciasto wyrastało i następnie wykładało się je na okrągłą, drewnianą łopatę            i wkładało do pieca. Po włożeniu ostatniego, gospodyni łopatą robiła znak krzyża nad piecem. Chleb pieczono zwykle co tydzień lub dwa - w zależności od liczebności rodziny.

Zanim jednak bochenki dobrze wyrosły, a piec się dobrze nagrzał pieczono najpierw podpłomyki - czyli małe placuszki z chlebowego ciasta. Gospodyni wkładała 2-3 takie placki na chlebowej łopacie tu przy drzwiczkach. Podpłomyki jedzono zwykle jeszcze ciepłe, smarowane masłem. Czasami posypywało się je cukrem a w lecie borówkami.            

ŹRÓDŁO:

„Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej” pod red. Krzysztofa Ruszla, Kolbuszowa 2014.

Franciszek Kotula, „Z Sandomierskiej Puszczy”, Kraków 1962.

Ruszel K., Leksykon kultury ludowej w Rzeszowskiem, Rzeszów 2004